Górniczy związkowcy chcą strajku. Przedstawiciele central związkowych wyznaczyli termin referendum, w ktorym załogi kopalń zdecydują czy 24 stycznia przeprowadzony zostanie 24-godzinny strajk ostrzegawczy. Napięta sytuacja w górnictwie jest efektem braku porozumienia związkowców z rządem w sprawie Strategii dla górnictwa na lata 2007-2015.
Trzynaście związków zawodowych mówi jednym głosem - chcemy strajku. O tym czy do niego dojdzie zadecydują górnicy. W przyszły czwartek we wszystkich kopalniach przeprowadzone będzie referendum strajkowe. Jeśli górnicy opowiedzą sie za akcją protestacyjną 24 stycznia przeprowadzony zostanie 24-godzinny strajk ostrzegawczy.Jak mówią związkowcy zapowiadane strajki są reakcją na zerwanie przez stronę rządową rozmów dotyczących strategii dla górnictwa.
Związkowcy dodają że odwołanie akcji protestacyjnych będzie możliwe dopiero po wznowieniu rozmów. Jeśli do tego nie dojdzie w lutym rozpocząć się ma generalna akcja protestacyjno strajkowa Tymczasem ministerstwo gospodarki do rozmów wracać nie chce.
Zdaniem ministra Poncyljusza zapowiadane strajki mogą przynieść ogromne straty i doprowadzić nawet do upadłości Kompanii Węglowej. Ministerstwo Gospodarki i związki zawodowe do porozumienia nie potrafią dojść od września kiedy przedstawiony został projekt strategii dla górnictwa. Związkowcy nie zgadzają się między innymi z zapisami o ujednoliceniu zbiorowych układów pracy, częściowej prywatyzacji branży czy sprzedaży kopalń.
W.Janocha
Źródło: www.kat.tvp.pl
"Informacje z regionu TVP Katowice"